Jak pracując zdalnie zabezpieczyć się przed klientami, którzy nie chcą zapłacić za wykonaną pracę? Oto moje 3 sposoby na zabezpieczenie przed nieuczciwymi klientami.

Napisała do mnie Sylwia, która zaczyna dopiero pracować zdalnie i miała już kilka przypadków, w których ktoś postanowił zagrać nie fair i nie zapłacić jej za zrealizowane zlecenie. Sylwia pyta:

Czy jest jakiś skuteczny sposób aby uchronić się przed naciągaczami, dla których piszesz teksty i kontakt się nagle urywa. Zazwyczaj w chwili wymagalności zapłaty.

Ja mam 3 sposoby na takich gagatków. Może nie zabezpieczają w stu procentach (sama dałam się naciągnąć, co prawda tylko 2 czy 3 razy w ciągu 5 lat ktoś mi nie zapłacił za pracę, ale zawsze to kilkadziesiąt złotych do tyłu), ale pozwalają uniknąć większości przypadków, w których ktoś chciałby Cię oszukać.

Jak zabezpieczyć się przed nieuczciwymi klientami naciągaczami?

1. Podpisuj umowę

To oczywiście najlepszy, najłatwiejszy, najbardziej oczywisty sposób. Gdy mam coś dla kogoś zrobić, zaczynam od spraw formalnych, czyli podpisania umowy (jeśli jest to dłuższa współpraca) lub wysłania klientowi formularza zamówienia (jeśli zlecenie dotyczy jakiejś partii tekstów, a nie przewiduje stałej, dłuższej współpracy). W umowie czy formularzu wpisuję wszystkie warunki, łącznie z warunkami płatności, a co najważniejsze – wpisuję swoje dane i proszę zleceniodawcę o uzupełnienie danych jego firmy, podpis oraz zrobienie skanu wypełnionego i podpisanego formularza czy umowy i przesłanie takiego dokumentu do mnie. To najszybszy sposób, jeśli ktoś jest uczciwy i ogarnięty, podpisanie umowy czy formularza zajmuje od godziny do kilku godzin.

A co jeśli nie masz firmy, a podpisywanie umowy o dzieło z jakichś przyczyn nie wchodzi w grę? Są takie przypadki, najprostszym wytłumaczeniem dla braku umowy jest po prostu za małe zlecenie – czasem trafiają się jakieś pojedyncze strzały, np. ktoś zamawia u mnie krótki tekst za 30 czy 50 zł. Podpisywanie umowy o dzieło jest upierdliwe przy takiej kwocie. Wtedy stosuję drugą metodę.

2. Wystaw produkt na Allegro

Przy małych zleceniach i w innych przypadkach, gdy nie wchodziło w grę podpisanie umowy o dzieło, umowy o współpracy czy formularza zamówienia, radziłam sobie dzięki Allegro. Robiłam to tak: najpierw dogadywałam szczegóły zlecenia, na przykład 10 tekstów na taki i taki temat, za łączną kwotę 200 zł. Taki „przedmiot” wystawiałam na Allegro, a zleceniodawca go kupował. Co to daje? No cóż, wiadomo, że na Allegro każdemu zależy na tym, żeby mieć konto z samymi pozytywnymi komentarzami, a jak ma zamiar nie zapłacić za zlecenie, to takiego komentarza nie dostanie – wręcz przeciwnie. Poza tym gdy ktoś kupi od Ciebie coś na Allegro, dostajesz informację z danymi kupującego. To dość dobry sposób na zabezpieczenie swoich interesów – naciągacz raczej nie będzie chciał zawierać transakcji poprzez Allegro, a to powinno wzbudzić Twoje podejrzenia.

3. Żądaj zapłaty z góry

Jeśli zalecający nie zgadza się na Allegro, nie wchodzi w grę też umowa czy formularz zamówienia – zażądaj zapłaty z góry. Czasem żądałam np. połowy wynagrodzenia z góry, a połowy dopiero po wykonaniu zlecenia – to też uczciwe postawienie sprawy. Z uczciwymi klientami na ogół nie ma problemu – zapłacą, zwłaszcza jeśli sami zwrócili się do Ciebie z prośbą o wykonanie jakiegoś zlecenia, bo najczęściej sprawdzili Cię już w internecie i wiedzą, że jesteś rzetelnym freelancerem.

A co jeśli zleceniodawca się nie zgadza?

Jeśli ktoś chce zlecić Ci jakieś zadanie, a nie zgadza się ani na zapłatę z góry, ani na Allegro, ani na podpisanie umowy – no cóż, ja bym nie brała takiego zlecenia. Najczęściej właśnie tacy ludzie są naciągaczami i w takich przypadkach jest największa szansa, że Ci nie zapłacą. Postaw sprawę jasno: formalności muszą być dopełnione albo przelew musi przyjść przed wykonaniem zlecenia, takie są Twoje warunki i koniec. Nie bój się stawiać warunków, w końcu jeśli idziesz do jakiegoś punktu usługowego, w którym jesteś klientem i chcesz coś załatwić (wymienić oponę u wulkanizatora, naprawić zegarek, skrócić spodnie) to też płacisz z góry albo godzisz się na inne warunki, postawione przez fachowca, prawda?

Mam nadzieję, że moje sposoby pomogą Sylwii i innym początkującym freelancerom unikać nieuczciwych zleceniodawców. Przy okazji przypominam jeszcze inny tekst, z którego dowiesz się, na co uważać szukając pracy zdalnej.

A jakie Ty masz sposoby na zabezpieczenie przed nieuczciwymi klientami – czy to wśród zleceniodawców, czy klientów w Twoim biznesie?

sposoby na zabezpieczenie przed nieuczciwymi klientami

 


Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatne materiały!

Po zapisaniu się na newsletter otrzymasz listę 12 technik, dzięki którym inni uznają Cię za eksperta w branży oraz specjalny rabat na moje produkty!

Zostaw swój adres e-mail żeby pobrać je w formie pliku PDF.

Zapisałeś się na newsletter. Sprawdź swoją skrzynkę e-mail, dostaniesz wiadomość ode mnie! Jeżeli jej nie znajdziesz, zajrzyj do folderu SPAM.