Trudne pytanie i trudne zadanie, jakie staje prędzej czy później przed każdym freelancerem. Ile wziąć za zlecenie, by nie pracować za głodową stawkę i nie żałować, że w ogóle podjęliśmy się tej pracy?

Słyszałam kiedyś mądrą zasadę – żeby dobrze zarabiać, powinniśmy powierzyć wycenianie naszych usług komuś innemu, bo sami zawsze wycenimy swoją pracę na mniejszą stawkę, niż faktycznie moglibyśmy za taką pracę dostać. Coś w tym jest, choć pracując solo trudno o pomoc kogoś, kto mógłby wycenić zlecenie za nas, poza tym sami najlepiej znamy swoją branżę i specyfikę pracy, więc możemy oszacować, ile czasu potrzebujemy na realizację danego projektu.

Zanim wycenisz jakieś zlecenie, dowiedz się, ile powinna wynosić Twoja stawka godzinowa. Szczegółowo opisałam, jak to policzyć w tym wpisie: Jak wyliczyć swoją stawkę godzinową? Wskazówki i kalkulator do pobrania

Ile wziąć za zlecenie?

Wyceniając zlecenia dla klientów powinniśmy wziąć pod uwagę kilka ważnych rzeczy.

1. Czas realizacji zlecenia

To podstawa wyceny – ile czasu potrzebuję, by napisać tekst, stworzyć logo, zmontować film? Do tego szacunkowego czasu dodaj jeszcze trochę – zawsze może okazać się, że zlecenie wymagało więcej czasu, bo na przykład poszukiwanie materiałów do stworzenia tekstu okazało się trudniejsze, niż zakładałam.
Przykład: Klient zamawia teksty na swoją stronę internetową. Szacuję, że ich napisanie zajmie mi 10 godzin, więc wyceniam zlecenie na 11xmoja stawka godzinowa.

2. Dodatkowy czas, potrzebny na obsługę zlecenia

To coś, o czym freelancerzy czasem zapominają – realizacja zleceń to nie tylko sama praca nad danym projektem, ale też trochę czasu, który poświęcić musimy np. na spotkanie z klientem, za które nikt nam nie zapłaci. Jeśli masz wycenić zlecenie wykonania strony internetowej dla firmy, ale żeby omówić szczegóły strony musisz pojechać do klienta, pamiętaj, by w cenie zlecenia uwzględnić czas na spotkanie oraz koszty dojazdu. Oczywiście nie wyszczególniaj tego proponując cenę za usługę – klient nie byłby zachwycony, gdyby widział, że spotkanie z nim też składa się na cenę strony!

Przykład: Twoja standardowa stawka za stworzenie strony firmowej to 1000 złotych netto, ale klient chce spotkać się, by omówić szczegóły. Proponujesz mu więc cenę 1100 zł netto, uwzględniając swój czas, koszt dojazdu do kawiarni, w której się umówiliście oraz kawę.

3. Podatek dochodowy

Jeśli masz własną działalność gospodarczą, wystawiasz rachunki lub faktury VAT. Ale także płacisz podatki. Przy założeniu, że nie masz wielkich kosztów, które pozwolą Ci uniknąć płacenia podatku dochodowego lub znacząco go zmniejszyć (a w działalności usługowej rzadko są duże koszty co miesiąc), musisz liczyć się z tym, że od każdej zarobionej złotówki zapłacisz podatek. W zależności od wybranej formy opodatkowania może to być różna wartość procentowa. Ja płaciłam podatek według skali, czyli 18% od każdej złotówki. To też warto uwzględniać w wycenie zlecenia!

Przykład: Za zrealizowane zlecenie dostaję od klienta 1000 zł netto. To oznacza, że w mojej kieszeni po zapłaceniu podatku zostaje 820 zł. Czyli realna stawka godzinowa, za jaką pracowałam jest niższa.

4. VAT

Jeśli jesteś vatowcem, to dla Ciebie oczywiste, że podając klientowi cenę usługi zaznaczasz, że jest to cena netto. Warto zawsze o tym pisać w wycenie zlecenia, bo jeśli stworzenie strony internetowej czy logo zamawia osoba prywatna, a nie firma, to wówczas największe znaczenie ma dla niej cena brutto, a nie netto.

Podając klientowi ostateczną kwotę, jaką musi zapłacić za to, co chciałby Ci zlecić dobrze czasem też pamiętać, że niektórzy klienci lubią się targować. Oczywiście nie namawiam Cię do sztucznego zawyżania ceny, ale jeśli kogoś znam i wiem, że nigdy nie przyjmuje mojej pierwszej wyceny, tylko zawsze się targuje – zawsze kilka procent dorzucam, by mieć z czego się targować 😉


Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatne materiały!

Po zapisaniu się na newsletter otrzymasz listę 12 technik, dzięki którym inni uznają Cię za eksperta w branży oraz specjalny rabat na moje produkty!

Zostaw swój adres e-mail żeby pobrać je w formie pliku PDF.

Zapisałeś się na newsletter. Sprawdź swoją skrzynkę e-mail, dostaniesz wiadomość ode mnie! Jeżeli jej nie znajdziesz, zajrzyj do folderu SPAM.