Czy na wydatkach związanych z Wielkanocą da się oszczędzić? Jak oszczędzać na świątecznych wydatkach, żeby nie odczuć różnicy? Zapraszam na moją listę propozycji. To pierwsza z czterech odsłon cyklu wskazówek dotyczących oszczędzania na różnych polach, którego patronem jest aplikacja Qpony.

Serwis Finanse WP donosi, że na wielkanocne zakupy wydamy średnio 363 zł, czyli ponad dwa razy tyle ile na zwykły weekend, w czasie którego nie przypadają święta. Chociaż to i tak mniej niż na Boże Narodzenie, które jest tylko o jeden dzień dłuższe, ale za to zgodnie z tradycją wiąże się z zakupem prezentów dla bliskich. Na Wielkanoc rzadko dajemy sobie prezenty – u mnie w rodzinie na przykład w ogóle nie ma takiego zwyczaju. Ale fakt, na święta zawsze wydaje się więcej.

Jak oszczędzić na świętach i czy da się trochę te wydatki zracjonalizować? Jasne, że się da – trzeba tylko chcieć i dobrze wszystko przemyśleć i zaplanować. Oto moja lista wskazówek, które pomogą zorganizować święta mniejszym kosztem.

Jak oszczędzać na świątecznych wydatkach?

Niektóre z tych wskazówek dotyczą ogólnie mądrego robienia niedrogich zakupów, inne pewnie przydadzą się dopiero w przyszłym roku.

  1. Zrób zakupy możliwie wcześnie, nie na ostatnią chwilę. Często zdarza się, że tuż przed świętami produkty (zwłaszcza warzywa i owoce) są gorszej jakości – nie raz zdarzyło mi się kupić np. ziemniaki przed świętami, które po obraniu wyglądały koszmarnie. Nieuczciwi sklepikarze po prostu w ten sposób wypychają towar, który im zalega. A kupując niezbyt dobrej jakości, nieświeże produkty narażamy się na to, że będzie trzeba je wyrzucić tuż po świętach, bo nie wytrzymają tych kilku dni.
  2. Zacznij zrobienie zakupów od zrobienia listy. Staraj się przygotować możliwie dokładną listę – rozpisz, co będziesz jadł podczas świątecznego weekendu, zrób listę składników wszystkich posiłków (co na żurek, co do ciasta, co na obiad poniedziałkowy, jaka surówka do obiadu itd.). Im dokładniejsza lista, tym większa szansa, że kupisz wszystko za jednym zamachem w dużym sklepie i nie będzie trzeba potem uzupełniać zakupów o pominięte produkty w pobliskim sklepiku, który zwykle ma wyższe ceny.
  3. Zanim pojedziesz na zakupy do hipermarketu, przejrzyj gazetki reklamowe. Wszystkie gazetki zgromadzone masz na przykład w darmowej aplikacji Qpony, którą możesz ściągnąć na swój telefon. Są tam nie tylko najnowsze gazetki dużych hipermarketów, jak Tesco czy Carrefour, ale też mniejszych: Aldi, Dino, Fresh Market, Netto, Polo Market, dyskontów takich jak Lidl czy Biedronka, a nawet delikatesów: Alma i Piotr i Paweł. Przejrzenie wszystkich i wypisanie sobie cen interesujących artykułów będzie czasochłonne, ale pomoże zaoszczędzić czasem sporo pieniędzy. A to, że możesz przeglądać gazetki z telefonu sprawia, że można to zrobić np. jadąc autobusem czy czekając w kolejce do lekarza lub w innym miejscu, w którym i tak nie mamy nic do roboty. Oczywiście nie namawiam Cię, żebyś jeździł po całym mieście i w jednym sklepie kupił kiełbasę, w innym jajka, a w trzecim majonez. Ja stosuję metodę koszyka produktów – sprawdzam, gdzie cała moja lista zakupów wychodzi najtaniej i tam kupuję. Ewentualnie wybieram dwa sklepy, do których mam najbliżej.
  4. Jeśli to możliwe, korzystaj z kuponów promocyjnych, bonów, zniżek. W aplikacji Qpony możesz znaleźć kupony rabatowe do różnych sklepów (choć akurat w mojej okolicy są głównie zniżki do knajp i sklepów odzieżowych), ale to nie jedyne miejsce, w którym ja zwykle szukam promocji. Na przykład jeśli zbierasz punkty Payback możesz je zamienić na bony do Reala, jeśli zbierasz punkty w Tesco, co jakiś czas też otrzymujesz bony na zakupy itd. Warto wykorzystać je przed świętami. Poza tym zawsze zaglądam też czy mój mBank nie ma akurat jakichś mOkazji na zakupy spożywcze – czasem jest np. rabat 5% do E.Leclerc. A wczoraj dostałam kupon na ezakupy w Tesco, 20 zł rabatu. Takie okazje czasem spływają do nas same, trzeba tylko o nich pamiętać i je wykorzystywać.
  5. Warzywa i owoce kup na targu lub w małym warzywniaku, a nie w hipermarkecie. To może okazać się nieco bardziej kosztowne (więc co to za oszczędzanie – ktoś zapyta), ale znowu – jeśli kupisz świeższe warzywa, większa szansa, że nie trzeba będzie ich już po świętach wyrzucać. A wiadomo – wyrzucone jedzenie to wyrzucone pieniądze.jak oszczedzic na swietach
  6. Jeśli to możliwe, część zakupów zrób przez internet – albo nawet całe. Internetowe zakupy zawsze ograniczają liczbę pokus – wkładasz do koszyka tylko to, co jest Ci potrzebne i nic więcej. Nie chodzisz między półkami, z których kuszą czekoladowe zajączki, apetyczne ciasta, pachnące chleby. Dzięki temu nie wydajesz pieniędzy na to, co nie jest Ci potrzebne.
  7. Kupując w hipermarkecie zawsze zwracaj uwagę na cenę jednostkową (wybierając wielopaki) albo cenę za kilogram, za sztukę. Często okazuje się, że w ogóle nie oszczędzamy (a nawet przepłacamy!) kupując większe opakowania majonezu, makaronu, wielopaki napojów.
  8. Upewnij się, że cena, którą widzisz to cena podana za kilogram, a nie na przykład za 100 gramów. Taki fortel często zastosowany jest np. przy suszonych owocach lub drogich świeżych owocach – wydaje Ci się, że kupujesz coś w cenie 7 zł za kilogram, a przy kasie okazuje się, że to było 7 zł za 100 gramów albo 7 zł za sztukę.
  9. Zawsze po odejściu od kasy sprawdź paragon – wtedy jeśli popełniłeś jakiś błąd, np. ten z punktu 8, będziesz mógł zwrócić kupiony towar, którego nie chcesz, bo jest za drogi.
  10. Nie dawaj się naciągać na promocje 2 w 1. Przed świętami będzie ich dużo – 2 majonezy w niższej cenie, 2 kukurydze w puszcze, z których druga jest za połowę ceny, 4 jogurty w cenie 3… W efekcie korzystając z takiej promocji może i oszczędzasz na jednym produkcie, ale czy na pewno na święta potrzebujesz aż 2 majonezów i 4 jogurtów? Czy zdążysz je zjeść, zanim upłynie termin ważności? Czy – jeśli są świeże – zmieszczą się w lodówce w okresie świątecznym, gdy będzie tam mnóstwo innych przysmaków? Im mniej takich dodatkowych wydatków i produktów, które akurat nie są Ci niezbędne tym lepiej.
  11. Nie szalej z wymyślnymi składnikami świątecznych dań. Nie wiem jak Ty, ale ja akurat lubię to, że w święta je się tradycyjne dania – żurek czy barszcz biały, jajka z majonezem i rzeżuchą czy szczypiorkiem, sałatkę jarzynową. To wszystko proste potrawy, które nie są drogie. Ale jeśli zaczniemy wymyślać nietypowe dodatki – np. jajka faszerowane wędzonym łososiem czy serem pleśniowym, to rachunek od razu podskoczy. Oczywiście takie jajka faszerowane też lubię, ale w ramach oszczędności myślę, że na święta nie zaszkodzi powrót do tradycji. Jajka z łososiem można zjeść z innej okazji.
  12. Przejrzyj zapasy w domowej spiżarni i wykorzystaj to, co możesz. Kończy się zima, nie ma żadnego powodu, by dłużej trzymać przetwory z surówkami, ogórki kiszone i konserwowe (nadadzą się jako dodatek do obiadu np. w poniedziałek wielkanocny), konserwową paprykę czy inne domowe zapasy. Zamiast kupować coś na surówkę do obiadu, wykorzystaj to co masz. Owoce ze słoików możesz wykorzystać do mazurka.
  13. Jeśli to możliwe – podziel przygotowanie świątecznych potraw pomiędzy bliskich, którzy odwiedzą Cię w święta. To wskazówka dla tych, którzy będą gospodarzami świątecznego śniadania czy obiadu. Przygotowanie posiłku dla kilkunastu czy nawet kilku osób to spory wydatek, dlatego może dobrym pomysłem będzie zasugerowanie gościom, by przynieśli coś do jedzenia. Sprawdza się tu podstępny sposób: „Mamo, mama robi taką pyszną babkę, a mnie jakoś nie wychodzi, może upiecze ją mama na święta”? I już mamy babkę z głowy 🙂
  14. Nie kupuj dużo chleba na święta. Nie je się go wtedy zbyt dużo, bo na stole jest mnóstwo innych potraw, a kupujemy zwykle tego chleba jakbyśmy mieli wyżywić pułk wojska. Po co? Potem chleb zostaje i wyrzucamy go we wtorek po świętach.
  15. Jeśli masz czas, upiecz domowy chleb.
  16. Zrób domową wędlinę. Policzyłam, że w ten sposób można mieć zdrową, świetnej jakości wędlinę znacznie taniej niż w sklepie. I świeżą! Peklowana wędlina spokojnie przez tydzień może leżeć w lodówce i zachowuje dobry smak.
  17. Wyhoduj własną rzeżuchę i kiełki na święta. Oszczędność może groszowa, ale taka zdrowa zielenina świetnie sprawdza się jako dodatek do faszerowanych jajek i jajek na twardo, sałatek, kanapek.
  18. Zamiast kupnych farbek do jajek wykorzystaj barwniki z własnej kuchni. Naturalne metody farbowania jajek to farbowanie łupinkami od cebuli, herbatą, skórką pomarańczową, kurkumą, sproszkowaną papryką, buraczkami oraz czerwoną kapustą. Wybór kolorów naprawdę spory!
  19. Świąteczne dekoracje, talerzyki na jajka, koszyczki, zajączki kupuj… po świętach. Wiem, to nie rada na te święta, ale na przyszły rok. Po Wielkanocy wszystkie te dekoracje są o kilkadziesiąt procent tańsze niż teraz.
  20. I na koniec ostatnia rada: pamiętaj, że święta to tylko 2 dni, więc nie kupuj aż tak dużo jedzenia – nie więcej niż na weekend. Sama czasami łapałam się na tym, że na święta kupowałam i dużo jajek, i produktów na sałatkę, i kiełbasę białą, i kilka rodzajów wędliny. A tu teściowa jeszcze robi pasztet, jeszcze trzeba zjeść trochę żurku, potem ciasta… A wszystko kupujesz w ilościach takich, jakby to miała być jedyna potrawa. I potem albo sporo jedzenia zostaje i trzeba je jeść przez kilka kolejnych dni, albo się psuje, bo nie wszystko podaliśmy, nie wszystko udało się na czas przygotować albo goście nie dali rady wszystkiego zjeść. Czy naprawdę chodzi głównie o to, by w święta jeść bardzo dużo? Ja się staram nie przesadzać i nie kupuję na święta dużo więcej niż na weekend.

A jakie są Twoje sposoby na oszczędzanie na świętach wielkanocnych i na mądre zakupy w tym gorącym okresie? Daj znać koniecznie!

149H maly

 

 


Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatne materiały!

Po zapisaniu się na newsletter otrzymasz listę 12 technik, dzięki którym inni uznają Cię za eksperta w branży oraz specjalny rabat na moje produkty!

Zostaw swój adres e-mail żeby pobrać je w formie pliku PDF.

Zapisałeś się na newsletter. Sprawdź swoją skrzynkę e-mail, dostaniesz wiadomość ode mnie! Jeżeli jej nie znajdziesz, zajrzyj do folderu SPAM.