Niektóre zdumiewające, inne całkiem ciekawe i proste do wprowadzenia – pomysły na restaurację, jakiej nie ma jeszcze w Polsce, ale jest za granicą.

Restauracja wydaje się być pewnym pomysłem na biznes – bo przecież jeść ludzie zawsze będą, podobnie jak zawsze będą chodzić do fryzjera i korzystać z usług… zakładów pogrzebowych. Ale nie do każdej knajpy ludzie przyjdą równie chętnie. Czasem najważniejsze jest dobre jedzenie, a czasem wystarczy ciekawy pomysł. I właśnie o kilu takich pomysłach przeczytasz w tym wpisie.

Na świecie jest mnóstwo ciekawych restauracji, które zaskakują wystrojem wnętrza i tym właśnie się wyróżniają. Np. tajwańska restauracja Modern Toilet, w której motywem przewodnim są toalety. Goście siedzą na sedesach, jedzą z sedesów, miejmy nadzieję tylko, że jedzenia nie można określić tym samym słowem, którym zwykle określamy zawartość toalety 😉

Inne nietypowe restauracje to położona na Malediwach restauracja Ithaa, która znajduje się pod wodą, Dans Le Noir z Londynu, w której zjemy posiłek w ciemności (w Polsce taka restauracja jest w Poznaniu) czy japońska Izakaya Kayabuki, w której za ladą stoi… małpa! Problem w tym, że nawet jeśli te pomysły są fajne i nietypowe, to przeniesienie ich na polski grunt jest właściwie nie do zrealizowania lub bardzo trudne i kosztowne. Ale jest sporo ciekawych restauracji na świecie, które można otworzyć także w naszym kraju bez większych nakładów finansowych niż ma to miejsce w przypadku każdej innej restauracji.

Wybrałam kilka, które moim zdaniem mogłyby cieszyć się zainteresowaniem w naszym kraju.

8 niezwykłych restauracji, które można otworzyć w Polsce

1. Twin Stars

Rosyjska restauracja, w której jako kelnerzy pracują wyłącznie jednojajowe bliźnięta. Ciekawy pomysł, żeby się wyróżnić wśród innych knajp. Może się wydawać, że znalezienie obsługi będzie problemem, ale z drugiej strony – jeśli restauracja będzie niewielka, to wystarczą 2-3 pary kelnerów.

 

 

2. Dick’s Last Resort

Amerykańska restauracja, znana z tego, że zatrudnia niezbyt przyjemną obsługę. Kelnerzy krzyczą na gości, zamiast elegancko podawać im serwetki – rzucają je na stół itd. A jednocześnie wszyscy w restauracji świetnie się bawią. Prawdziwym hitem są papierowe czapki, na których obsługa pisze ironiczne i uszczypliwe komentarze na temat gościa, po czym zakłada mu na głowę. To trzeba zobaczyć:

 

3. Hobbit House

Kolejne miejsce, które wyróżnia się nietypową obsługą. W położonej na Filipinach restauracji Hobbit House gości obsługują… karły, najmniejsi kelnerzy na świecie. Miejsce wygląda na przyjemne i klimatyczne. Restauracje o podobnym profilu znajdują się w Egipcie (Dwarfs Island) oraz… w Afganistanie.

 

 

4. The Heart Attack Grill

Ta amerykańska restauracja nie bez powodu nazywa się tak, jak się nazywa – czyli Atak Serca. Jedzenie, które możesz tam zjeść, jest tak kaloryczne i w tak wielkich porcjach, że o taki atak nietrudno. Flagowe danie nazywa się Bypass Burger i można zamówić pojedynczego, podwójnego, potrójnego, a nawet poczwórnego burgera. Do tego frytki w nielimitowanych ilościach… Co ciekawe, każdy klient, który waży powyżej 158 kilogramów (350 funtów) je za darmo. Ja bym tam nie poszła, ale pewnie wielu śmiałków, także w Polsce się znajdzie

 

 

5. Cosmo

Restauracja, którą miałam okazję odwiedzić podczas pobytu w Anglii. Działa na zasadzie – płacisz raz i jesz ile chcesz przez dwie godziny. Jedzenie nakłada się samemu, a do wyboru jest 150 dań z kuchni z całego świata – przystawki, zupy, dania główne i desery – obłędne ilości. Jaka to szkoda, że w Łodzi nie ma takiej knajpy! Popatrzcie tylko na to jedzenie:

 

6. Ziferblat

Restauracje w Wielkiej Brytanii, Rosji i na Ukrainie, w których dla odmiany jedzenie jest za darmo, nie płacisz też za napoje (możesz nawet przynieść własne jedzenie!) ale płacisz za każdą spędzoną tam minutę. Ciekawe podejście do tematu.

 

https://www.youtube.com/watch?v=N2zBCeo87fk

 

7. Mon histoire dans l’assiette

Restauracja w Lyonie, w której podają wyłącznie dania wolne od alergenów, a więc glutenu, jaj, laktozy, orzechów, selera, owoców morza, selera itp. Pomysł szczególnie wart powtórzenia, tym bardziej, że coraz więcej ludzi, szczególnie dzieci jest na coś uczulonych.

8. Anno Domini 1471

Kuchnia średniowieczna – restauracje o takim profilu mamy w kilku miejscach na świecie, między innymi w Pradze. Stosunkowo prosty pomysł, a wydaje mi się, że w Polsce jeszcze takiego miejsca nie ma.

Inne niezwykłe pomysły na restaurację

Nie wiem, czy poszłabym do którejś z nich. Z ciekawości może tak, ale żeby wracać… W każdym razie pomysły warte poznania:

1. Flying Vegetable Restaurant z Tajlandii – obsługa rzuca w gości jedzeniem, jeśli złapiesz – możesz zjeść.

2. Les Princesses z Kanady – restauracja, w której kelnerki obsługują topless.

3. Restauracja ze śpiewającymi kelnerami – w USA jest ich sporo, chociażby Ellen’s Stardust Diner.

4. Fritz’s Railroad Restaurant z USA – nie ma tu kelnerów, a jedzenie przyjeżdża do Ciebie czymś w rodzaju kolejki.

5. Reptiles Cafe z Japonii – knajpa, w której jesteś otoczony przez żywe gady i możesz je dotykać. Japończycy mają wiele dziwnych restauracji…

6. Ogori Cafe, także z Japonii. Nieistniejące już miejsce, w którym dostawałeś to, co zamówił poprzedni gość restauracji zamiast swojego dania. Twoje dostawał kolejny zamawiający.

7. Restauracja, w której kelnerami są draq queens. Kilka takich miejsc znajdziemy w USA.

8. Christon Cafe – znów Japonia. Wystrój rodem z kościoła.

9. Restauracja dla dwojga – dosłownie, bo ma tylko jeden stolik i dwa krzesła. Znajdziemy takie między innymi we Włoszech i w Austrii (np. Solo per due).

10. Największy na świecie wybór dań – w restauracji Costa Verde w Peru jest ich aż 400!

11. Il Vino z Francji to restauracja, w której najpierw wybierasz wino, a kelner sam wybiera dla Ciebie danie, które do tego wina pasuje.

12. Guo-li-zhuang to restauracja, w której podawane są dania ze zwierzęcych penisów – konia, osła, psa, jelenia, owcy, kozy… Znajduje się w Chinach.

13. Garlic Jo’s z Japonii i kilka innych w różnych krajach – restauracje specjalizujące się w potrawach z czosnku, w menu można często znaleźć nawet lody.

14. Cereality, bar z USA, w którym menu oparte jest na płatkach śniadaniowych.

15. Płać ile chcesz – ten pomysł wykorzystuje wiele amerykańskich restauracji. W Polsce czarno to widzę 😉

Ze wszystkich tych knajp ja najchętniej odwiedziłabym polskie Cosmo, ciekawa jestem także, jak w naszym kraju działałaby Dick’s Last Resort. Nie wiem, czy mamy tyle dystansu do siebie i pozytywnego podejścia do świata co Amerykanie, żeby z uśmiechem chodzić do knajpy, w której kelner nie jest wzorem uprzejmości 🙂

A Ty jak myślisz, która z powyższych propozycji mogłaby przyjąć się w Polsce?

http://www.dickslastresort.com/

http://www.dickslastresort.com/


Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatne materiały!

Po zapisaniu się na newsletter otrzymasz listę 12 technik, dzięki którym inni uznają Cię za eksperta w branży oraz specjalny rabat na moje produkty!

Zostaw swój adres e-mail żeby pobrać je w formie pliku PDF.

Zapisałeś się na newsletter. Sprawdź swoją skrzynkę e-mail, dostaniesz wiadomość ode mnie! Jeżeli jej nie znajdziesz, zajrzyj do folderu SPAM.