Rok szkolny powoli się kończy, rok akademicki też, więc czas zacząć poszukiwanie sezonowej pracy na lato. Co możemy robić, jeśli interesuje nas typowa praca na wakacje? Mam kilka pomysłów z doświadczeń własnych i moich znajomych.

Praca na wakacje – uczniom nie będzie łatwo

Za pierwszą wakacyjną pracą rozglądałam się już na początku liceum, nie mając jeszcze 16 lat. Łatwo nie było, pamiętam, że odwiedziłam wtedy łódzki Ochotniczy Hufiec Pracy, w którym wypełniało się jakąś ankietę i z tego co pamiętam, były tam nawet oferty pracy dla młodzieży, ale nie znalazłam nic dla siebie.

Moja pierwsza praca na wakacje to zbieranie porzeczek. Zajęcie mega nieopłacalne i męczące – przynajmniej ja trafiłam źle, bo zarobiłam jakieś kilkanaście złotych przez cały dzień (choć to było też kilkanaście lat temu, ale mimo to kasa była mizerna bardzo). Ale jeśli masz więcej szczęścia niż ja, przy zbieraniu owoców można się zatrudnić – zbieranie truskawek, zbieranie malin, porzeczek itp. W każdej z tych prac sezonowych zarobisz tyle, ile zbierzesz, więc jest to tzw. praca na akord. Co ciekawe, do zbiorów owoców czy warzyw można zatrudnić się także za granicą – stawka wyższa, ale praca wiąże się z wyjazdem na dłuższy czas i jeśli nie zna się przyszłego pracodawcy – może być ryzykowna.

Jeśli już jesteśmy przy owocach – znajoma zatrudniała się w wakacje do sprzedaży truskawek na targowiskach i w niewielkich punktach przy ulicy. Na pewno na Twoim osiedlu też można znaleźć kogoś, kto latem stoi w jakimś dziwnym miejscu i sprzedaje truskawki z małego stoliczka, a całe jego wyposażenie to waga i mały sejf. Do sprzedaży truskawek i innych owoców na takich okazjonalnych stoiskach raczej nie zatrudniają nieletnich, ale jeśli jesteś studentem, albo skończyłeś 18 lat to może być praca dla Ciebie.

Zdarzyło mi się kiedyś w wakacje także rozdawać ulotki biura podróży na głównej ulicy miasta. Praca za oszałamiającą stawkę 4 zł za godzinę miała tę zaletę, że wypłata była tego samego dnia. Ale tak niska, że długo tam nie popracowałam. Niemniej jest to także praca, w której nie pytają o kwalifikacje, doświadczenie i o wiek też chyba nie, więc można załapać się z ulicy i „od jutra”.

Co jeszcze może robić uczeń lub student? Inne opcje, którymi warto się zainteresować to:

  • sezonowe prace ogrodnicze (mój brat ma firmę, która świadczy usługi ogrodnicze i co jakiś czas poszukuje kogoś do prostych prac, takich jak pielenie czy grabienie liści – warto szukać takich małych firm, które zatrudniają dorywczych pomocników).
  • praca przy rozkładaniu towaru na półkach w hipermarketach. To także robiłam na studiach – tego typu pracę można znaleźć na przykład przez agencje pracy tymczasowej, które na stałe współpracują z hipermarketami. Zresztą to praca w sam raz nie tylko na wakacje, ale i na okres przedświąteczny, kiedy w marketach jest dużo towaru do rozłożenia i większe zapotrzebowanie na dorywczych pracowników.
  • program Work & Travel – program wyjazdowy dla studentów, którzy chcą jednocześnie podjąć się dorywczej pracy przez jakiś czas (np. 4 tygodnie), a potem przez kolejne tygodnie zwiedzać kraj, w którym pracowali (np. USA).
  • praca na promocjach, degustacjach. Tu najczęściej zatrudnienia szukają dziewczyny, które potem stoją w hipermarketach i częstują nas nowymi ciastkami czy serkiem. Z opowieści znajomych wiem, że i facetom zdarza się taką pracę na promocjach znaleźć, na przykład przy sprzęcie elektronicznym – i wtedy stawki za godzinę są znacznie lepsze niż w przypadku promocji artykułów spożywczych.
  • kelner/kelnerka na weselach. Takiej pracy można szukać przez kontakt z domami weselnymi. Lato to sezon ślubów, a na każdym weselu potrzebne jest przynajmniej kilkoro kelnerów. To nie jest co prawda stała posada, ale szansa na dorobienie kilku stówek – na pewno.
  • sprzedawca w sklepie w galerii handlowej – to nie tylko praca na wakacje, ale szansa, żeby zaczepić się na dłużej. Dlaczego warto szukać jej w wakacje? W sklepach w takich galeriach często pracują studenci, zatrudniani tam na umowę zlecenie. Gdy kończą studia (np. w czerwcu), rezygnują z pracy, bo zaczynają szukać zajęcia związanego z ich wykształceniem. Dlatego w tym okresie warto rozglądać się po galeriach i patrzeć, czy gdzieś nie wiszą ogłoszenia o rekrutacji.

Praca na wakacje w gastronomii

Kolejna moja przygoda z pracą wakacyjną nieco się przedłużyła, bo znalazłam pracę w restauracji, w której pracowałam przez pół roku. Praca w pubie, ogródku letnim, budce z jedzeniem – to świetny pomysł na dorobienie latem, bo w każdej miejscowości, do której przyjeżdżają turyści co roku otwiera się sporo takich letnich punktów gastronomicznych. Nawet w naszej Łodzi, która turystów widuje niezbyt często, latem otwiera się uliczne życie i letnie ogródki, w których zwykle pracują studenci.

Praca w pubie czy letnim ogródku ma dwie zalety. Po pierwsze – na ogół nie trzeba mieć żadnych kwalifikacji i doświadczenia, żeby taką pracę znaleźć. Po drugie – jeśli trafisz w dobre miejsce, możesz liczyć na napiwki. A te potrafią być większe niż pensja (która niestety w takich miejscach nie oszałamia). Mój największy dzienny napiwek w restauracji to 150 zł, a byłam tylko kelnerką, pewnie barmani wyciągają więcej 😉 Minusy to praca w dziwnych godzinach – często nocą. Mnie zdarzało się wracać o 3 do domu. Minusem pracy w takich małych gastronomicznych budkach, np. nad morzem, jest także to, że jest tam duży ruch i pewnie nie ma chwili odpoczynku, więc taka praca jest męcząca.

Pewną alternatywą dla pracy w sezonowej gastronomii jest praca w McDonald’s lub KFC. Tam także można iść bez żadnego doświadczenia i wykształcenia, a zaletą pracy w tych miejscach są elastyczne godziny pracy. O ile w wakacje nie jest to może tak ważne, bo jeśli ktoś szuka pracy na lato, to przeważnie ma wolne, o tyle elastyczne godziny przydadzą się, jeśli zdecydujesz się zostać w McDonald’s na dłużej i dorabiać tam także podczas roku szkolnego/akademickiego. Co ciekawe, do pracy w McDonald’s poszukiwani są młodzi ludzie – między 16 a 18 rokiem życia.

Praca na wakacje nad morzem

Znajomi skusili się na letnią ofertę pracy przy sprzedaży książek nad morzem, w jednym z tych dużych namiotów, w których można kupić kryminały, romanse i poradniki za kilka złotych. To fajny sposób na dorobienie latem jeśli lubi się książki, ale to także praca męcząca i trudna. Fajnie, że jedziesz nad morze i spędzasz tam 2-3 miesiące, ale jeśli w pracy musisz spędzać codziennie po 12 godzin i tak 6 dni w tygodniu, a wychodzisz do domu po północy, gdy słońca już nie ma – czujesz, że wakacje uciekają Ci przez palce. Podobnie jest zapewne jeśli chodzi o pracę na stoiskach z pamiątkami – codzienna praca przez wiele godzin, mało dni wolnych, czyli harówka przez całe lato.

Przy podejmowaniu takiej pracy radzę uważać na stawki. Sprytni właściciele letnich stoisk umawiają się z pracownikiem na zatrudnienie np. od końca czerwca do końca sierpnia i oferują jakąś okrągłą kwotę za cały ten okres, np. 5 tysięcy. Zanim się zastanowisz nad tym – kwota brzmi fajnie, po wakacjach będziesz mógł kupić sobie jakieś używane auto albo wyjechać na fajny urlop. Ale po przeliczeniu stawki na godzinę może się okazać, że jest to poniżej najniższej krajowej (obecnie jest to nieco nad 7,70 za godzinę na rękę).

 Praca na wakacje – a może staż?

Dla tych, którzy w wakacje chcą nie tylko zarobić, ale przede wszystkim zdobyć ciekawe doświadczenia idealną opcją jest letni staż czy praktyki w firmie z naszej branży. Może się okazać, że trafimy na praktyki bezpłatne, ale i tych płatnych jest całkiem sporo, zwłaszcza w dużych miastach. Informacji o stażach najlepiej szukać na stronach firm, które sobie upatrzyliśmy, a także na portalach z ogłoszeniami o stażach i praktykach dla studentów, na stronach biur karier.

praca na wakacje

 A może praca w domu?

Wakacje i mnóstwo wolnego czasu to wprost idealna okazja, żeby poszukać jakiejś pracy w domu. O tym, co można robić bez wychodzenia z domu już pisałam: sprawdź 22 pomysły na pracę w domu. To praca, która jednocześnie da szansę na zarobienie pieniędzy i na cieszenie się z wakacji, bo zlecenia, których się podejmiesz możesz wykonywać wtedy, gdy nie ma ładnej pogody albo wieczorami czy rano, a w ciągu dnia cieszyć się latem.

 Jak znaleźć pracę na wakacje?

Ameryki nie odkryję, ale szukając pracy dorywczej warto zwrócić szczególną uwagę na:

  • agencje pracy tymczasowej
  • portale z ogłoszeniami o pracy
  • portale z ogłoszeniami o stażach i praktykach
  • studenckie biura karier – prawie każda uczelnia ma swoje biuro karier
  • ogłoszenia w okolicy, na tablicach ogłoszeniowych (np. o zbiorze owoców)
  • portale ze zleceniami (zobacz: Gdzie szukać zleceń)
  • ogłoszenia bezpośrednio w miejscach pracy (sklepy, restauracje, ogródki gastronomiczne)

A jakie są Twoje doświadczenia z wakacyjną pracą? Opłacało się pracować latem czy lepiej było poświęcić ten czas na odpoczynek? A może wakacyjna praca była dla Ciebie wstępem do kariery zawodowej?


Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatne materiały!

Po zapisaniu się na newsletter otrzymasz listę 12 technik, dzięki którym inni uznają Cię za eksperta w branży oraz specjalny rabat na moje produkty!

Zostaw swój adres e-mail żeby pobrać je w formie pliku PDF.

Zapisałeś się na newsletter. Sprawdź swoją skrzynkę e-mail, dostaniesz wiadomość ode mnie! Jeżeli jej nie znajdziesz, zajrzyj do folderu SPAM.