Oszczędzacie już na emeryturę? Ja właśnie podjęłam mocne postanowienie, że zaczynam. Wykorzystuję do tego mSaver z mBanku. Jak oszczędzać na emeryturę w takim młodym wieku i po co?

Dużo ostatnio czytam o oszczędzaniu i mądrym wydawaniu pieniędzy i im więcej czytam, tym bardziej zależy mi na tym, by móc siebie zaliczyć do tych, którzy myślą o przyszłości i nie mówią, że emerytura to jeszcze tak daleko przed nami. Owszem, daleko, ale zdałam sobie sprawę, że na oszczędzanie na nią mam tylko 37 lat. Pod warunkiem, że będę pracować do tego 67. roku życia, a wcale nie mam takiej ochoty. Idealnie byłoby skończyć pracę przed 60-tką, a potem zająć się czymś przyjemniejszym.

Czy emerytura z ZUS mi na to pozwoli? Raczej nie, tym bardziej, że do tej pory pracując nie uzbierałam zbyt wielu składek, bo częściej miałam umowy o dzieło i zlecenia niż etat. Doszłam do wniosku, że trzeba się za to wziąć, trzeba pomyśleć o zbieraniu na emeryturę.

Ile trzeba uzbierać na emeryturę?

No cóż, tego wolałabym dokładnie nie wiedzieć, bo jak tylko widzę takie kwoty, od razu odechciewa mi się oszczędzać 😉 Ale policzmy.

Załóżmy, że chciałabym przejść na emeryturę jak każdy Polak, w wieku 67 lat. Powiedzmy, że będzie mi dane pożyć jeszcze 20 od tego czasu, choć to optymistyczna wersja. To 240 miesięcy. Żeby wypłacać sobie co miesiąc 1000 złotych dodatkowego „kieszonkowego” musiałabym uzbierać 240 tysięcy złotych. Celowo nie uwzględniam w tych kalkulacjach ewentualnych procentów od oszczędności oraz inflacji – to i tak bardzo luźne szacunki, które mają dać obraz tego, jak duża kwota będzie potrzebna, więc nie będę bawić się w matematyka.

Prosta kalkulacja od razu daje mi do myślenia: no nie, tyle to na pewno mi się nie uda zebrać, przecież musiałabym odkładać prawie 6500 rocznie, czyli 540 złotych miesięcznie! Ale połowa tej kwoty w tej chwili wydaje mi się już całkiem realna, a przecież zakładam, że chcę się zawodowo rozwijać i z czasem zarabiać więcej, a nie mniej, a więc i odkładać będę mogła więcej.

Jak oszczędzać na emeryturę?


Ok, to już wiem ile musiałabym odkładać, żeby na starość nie biedować, wiem, że teraz mnie na to nie stać. Czy więc się opłaca oszczędzać już na emeryturę, a może lepiej inwestować pieniądze, żeby w przyszłości zarabiać więcej?

Pewnie każdy powie co innego, ale mnie ostatnio dało do myślenia jedno zdanie, które napisał na swoim blogu Michał Szafrański – co prawda w kontekście odkładania na przyszłość dzieci, ale przecież z emeryturą jest tak samo. „Jeśli nie oszczędzamy nic (0 zł / m-c), to po 15 latach będziemy mieć kwotę 0 zł.” A jeżeli odkładamy nawet małą kwotę, to po latach, nawet bez oprocentowania, zgromadzi nam się jakiś kapitał, którym można dysponować. I dlatego właśnie zdecydowałam się na oszczędzanie chociażby małych kwot, które mogą zebrać się na subkoncie i spokojnie sobie leżeć.

mSaver w mBanku – jak to działa?

Do swojego oszczędzania wybrałam mSaver, usługę z mBanku. Pamiętacie reklamy telewizyjne ze świnką, w których świnka rosła, jak facet robił zakupy w kwiaciarni? To właśnie mSaver. Program pozwala na oszczędzanie małych kwot na cztery sposoby:

  • przy każdej transakcji odkładasz zaokrąglenie do pełnych 10 złotych
  • przy każdej transakcji od 1-15% (sam wybierasz ile) wartości transakcji trafia na subkonto oszczędnościowe
  • przy każdej transakcji odkładasz stałą kwotę od 3 do 10 złotych
  • ustalasz stałą kwotę, która będzie przelewana na Twoje subkonto raz w miesiącu

Możliwości jest sporo, a przy zakładaniu mSavera można skorzystać z symulatora, który na podstawie naszych wydatków z ostatnich miesięcy pokaże nam, ile byśmy oszczędzili przy jakiej opcji w ubiegłym miesiącu. Można także wyliczyć sobie, jak dużo trzeba oszczędzać, żeby zebrać pożądany kapitał.

Ja skonfigurowałam mSaver następująco:

  • co miesiąc odkładam stałą kwotę – 30 zł. Powiedzmy sobie szczerze, to taka suma, że nawet nie będzie mi jej brakować, 30 złotych wydajemy lekką ręką na pizzę czy inną rozrywkę, przynajmniej raz w miesiącu.
  • dodatkowo od każdej transakcji program odkłada mi 5% na konto oszczędnościowe. Dotyczy to wypłat z bankomatów, przelewów i transakcji wykonanych kartą. Po pierwszym miesiącu widzę, że te 5% uszczupliło mi konto bardziej, niż zamierzałam, ale to dlatego, że maj był wyjątkowy pod różnymi względami i niestety z konta uciekło wyjątkowo dużo pieniędzy 😉

Wrażenia po pierwszym miesiącu oszczędzania w mSaver

  • Przede wszystkim jestem mega zadowolona z samego faktu, że wreszcie się wzięłam za oszczędzanie na emeryturę! Można się śmiać, ale dla mnie to powód do dumy, od razu czuję się bardziej odpowiedzialna 😉
  • Subkonto można nazwać jak się chce – ja swoje nazwałam „Emerytura”. Brzmi groźnie i zniechęca, by ruszać stamtąd pieniądze 😉
  • Subkonto jest niewidoczne tuż po logowaniu na konto osobiste w mBanku, a więc z czasem można zapomnieć o tym, że w ogóle jest i że zbierają się na nim pieniądze. Można podejrzeć, ile ich jest, ale trzeba kilka razy poklikać w panelu – to jest świetne!
  • W subkonta można wypłacać pieniądze – zdaje się, że bezpłatny przelew jest raz w miesiącu.
  • Oprocentowanie szału nie robi – bo to maksymalnie 2% i to też pod pewnymi warunkami, ale nie to jest najważniejsze. Gdy uzbiera mi się jakaś większa kwota, mogę ją przecież przenieść na lokatę. Na razie zadowala mnie to, że pieniądze oszczędzają się same, a ja nie muszę o tym pamiętać. I to jest super!

A Ty oszczędzasz już na emeryturę? A może uważasz, że to bez sensu, że jeszcze za wcześnie?

© drKaczmar - Fotolia.com

© drKaczmar – Fotolia.com

 


Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatne materiały!

Po zapisaniu się na newsletter otrzymasz listę 12 technik, dzięki którym inni uznają Cię za eksperta w branży oraz specjalny rabat na moje produkty!

Zostaw swój adres e-mail żeby pobrać je w formie pliku PDF.

Zapisałeś się na newsletter. Sprawdź swoją skrzynkę e-mail, dostaniesz wiadomość ode mnie! Jeżeli jej nie znajdziesz, zajrzyj do folderu SPAM.