Czas podsumować grudzień i zarobki z blogów w tym miesiącu.

Muszę przyznać, że rok 2013 zakończył się dla mnie wyjątkowo dobrze. Po raz kolejny przekonałam się, że praca na etacie nie daje takiej szansy zwiększenia zarobków w krótkim czasie, jak freelancing. Ale po kolei.

Jak minął grudzień?

Jednym słowem mówiąc: pracowicie. A nawet dwoma: bardzo pracowicie 😉 Jak co roku końcówka roku to dużo zleceń od klientów, a poza zleceniami musiało zostać jeszcze sporo czasu na pisanie blogów. Nie da się ukryć, że w grudniu było to kosztem czasu wolnego, choć i tak właściwie od świąt do końca roku miałam wolne, więc nie narzekam (bo jak już wspominałam ostatnio, wyznaję zasadę, że Praca w weekendy i święta nie jest dla freelancera).

W grudniu na moich blogach pojawiło się 41 wpisów, wszystkie własne (z Nextcontentu, miałam w tym miesiącu 1 zlecenie, ale akurat nie na blogi, a na serwis, który blogiem nie jest). Kanały YT tym razem musiały radzić sobie z tym, co miały, bo w grudniu nie opublikowałam żadnego nowego filmu.

Zarobki w grudniu

  • Prolink: 75,44 zł
  • NextContent: 35 zł
  • Adsense: 2010,07 zł
  • Adsense (YT): 71,12 zł
  • Ads4books: 5,40 zł
  • NextClick: 11,73 zł

RAZEM: 2208,76 zł

Podane kwoty to dochód brutto (są to kwoty spisane z paneli poszczególnych programów). W zestawieniu nie uwzględniam zarobków, które wynikają z bezpośrednich umów z reklamodawcami, bo kwoty tych rozliczeń są poufne zgodnie z umowami.

Uwagi:

  • Zrezygnowałam z wyświetlania reklam Adkontekstu, bo miały bardzo niski RPM i okazało się, że w przypadku moich blogów te reklamy są zupełnie nieopłacalne.
  • Grudzień na moich blogach jest miesiącem szczególnym – blogi te są w tematyce okołokulinarnej, a w grudniu są święta i sylwester, więc ruch na blogach jest o kilkanaście, czasem nawet kilkadziesiąt procent większy niż w innych miesiącach. To stąd ten duży wzrost zarobków z Adsense w stosunku do poprzedniego miesiąca. Wzrost dotyczy także zarobków z YT, choć w grudniu nie było żadnego nowego filmu.
  • W grudniu sprawdzałam dwa nowe programy partnerskie: Ads4books i Nextclick. Ads4books służy do zarabiania na polecaniu książek, ale przyznam szczerze, że nie bardzo jestem z niego zadowolona. Panel nie jest specjalnie skomplikowany, ale i nie ma w nim wielu opcji, za to trudno doszukać się w serwisie jakiegoś regulaminu i informacji, kiedy właściwie można wypłacić zgromadzone prowizje. Po dopytaniu mailowym otrzymałam od kogoś z administracji serwisu informację, że wypłacić można po zgromadzeniu na koncie 50 zł, ale linka do regulaminu mimo moich próśb nie dostałam. Dlatego będę szukać innego programu partnerskiego, który miałby bardziej przejrzyste zasady i umożliwiłby zarobienie na prowizji od sprzedanych książek.
  • Nextclick to nie tyle program, co narzędzie od LeadBullet, czyli tej samej firmy, która stworzyła Nextcontent i Prolink. Ponieważ jestem zadowolona z ich poprzednich produktów, postanowiłam przetestować i ten. Póki co zarobki nie są oszałamiające (ale też trzeba powiedzieć, że wdrożyłam Nextclick na razie na 1 dużym blogu i 1 raczkującym, więc nie spodziewałam się wiele), ale spokojnie będę sprawdzać, czy z miesiąca na miesiąc suma będzie coraz większa czy może nie opłaca się z Nextclicka korzystać.
  • Zlecenie z Nextcontentu, o którym pisałam, pojawiło się dla serwisu z informacjami prasowymi – czego się kompletnie nie spodziewałam!

Plany na styczeń i 2014 rok

Jeśli chodzi o zarabianie na blogach w 2014 roku mam sporo planów i cele, które chciałabym osiągnąć. Już teraz mogę powiedzieć, że blogi przynoszą mi małą pensję, ale chciałabym, by w połowie roku wysokość zarobków netto zbliżała się do średniej krajowej netto (czyli około 2800 zł). Żeby to osiągnąć, prawdopodobnie czeka mnie jeszcze więcej pracy przy nowych blogach – bo w pierwszej połowie roku planuję założenie jeszcze dwóch.

Konkretne plany mam także jeśli chodzi o Adsense – byłoby fajnie, gdyby z miesiąca na miesiąc udało się powiększać zarobki o 10%, mierzone względem listopada. W grudniu przekroczyłam te założenia, ale grudzień był wyjątkowy i myślę, że oglądalność w styczniu znacznie spadnie.

Przeczytaj także: Zarabianie na blogu: podsumowanie listopada 2013

zarabianie na blogu


Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatne materiały!

Po zapisaniu się na newsletter otrzymasz listę 12 technik, dzięki którym inni uznają Cię za eksperta w branży oraz specjalny rabat na moje produkty!

Zostaw swój adres e-mail żeby pobrać je w formie pliku PDF.

Zapisałeś się na newsletter. Sprawdź swoją skrzynkę e-mail, dostaniesz wiadomość ode mnie! Jeżeli jej nie znajdziesz, zajrzyj do folderu SPAM.