Czy może być lepszy czas na zrobienie porządku w swoich finansach niż koniec roku? Dzisiaj opowiem Ci o trzech książkach, które mogą pomóc Ci wprowadzić porządek w domowym budżecie.

Zanim przeczytasz moje krótkie recenzje tych trzech pozycji muszę Ci powiedzieć, że wszystkie napisane są bardzo prostym językiem, zrozumiałym dla każdego. Nawet jeśli jedyne co masz wspólnego z finansami to zarabianie i wydawanie pieniędzy, nigdy nie prowadziłeś żadnych zestawień finansowych, nawet na własny użytek, a na sam dźwięk słowa „finanse” masz gęsią skórkę – i tak zrozumiesz treść tych książek i będziesz mógł wykorzystać ją w swoim życiu.

1. Marcin Iwuć – Jak zadbać o własne finanse?

To książka, która otworzyła mi oczy na wiele spraw. Na przykład na to, jak bardzo jesteśmy nastawieni na konsumpcję i jak chętnie wydajemy pieniądze na rzeczy, które właściwie nie są nam specjalnie potrzebne. Jak tylko mamy więcej pieniędzy, to zaczynamy kupować bez umiaru – większy telewizor, lepszy samochód, drugi samochód dla żony, coraz ładniejsze i droższe meble… Kupujemy bez opamiętania, zamiast zadbać o to, co najważniejsze – zabezpieczyć przyszłość swoją i swoich dzieci.

Marcin Iwuć zachęca w swojej książce, by zadbać o swoje domowe finanse w 10 krokach – najpierw zacząć od podliczenia wartości swojego majątku i przygotowania domowego budżetu (szczegółowo objaśnia, jak to zrobić), następnie przejść do zgromadzenia poduszki finansowej i uporania się z długami. W planie Marcina jest też czas na to, by wynagrodzić samego siebie za trudy oszczędzania, a także na to, by cieszyć się życiem (niestety to dopiero 10. punkt planu;)).

To, co mi się w książce Marcina szczególnie podoba to fakt, że nie jest to książka napisana dla ludzi bogatych albo dla takich, którzy dobrze zarabiają. Marcin daje też rady tym, którzy zarabiają mało i bardzo mało (np. podrzuca propozycje na uzyskanie dodatkowego dochodu). Nie mówi z pozycji finansisty, który pozjadał wszystkie rozumy, ale jak kumpel, który chce Ci dać dobre rady, w stylu: stary, ogarnij się, przecież od tego zależy Twoja przyszłość. I mówi to w dodatku jak kumpel, któremu zależy na Twojej przyszłości.

I jeszcze jedna rzecz, która jest warta przeczytania – rozdział o kredytach hipotecznych. Powinien go przeczytać absolutnie każdy, kto zamierza wziąć kredyt hipoteczny. Ja nie mam takich planów, dlatego zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak ogromny wpływ ma okres kredytowania na wysokość rat i że branie kredytu na 30 czy 35 lat nie pozostawia Ci żadnego koła ratunkowego, gdy znajdziesz się w trudnej sytuacji finansowej. Dlaczego? O tym już przeczytasz w „Jak zadbać o własne finanse”.

Aha – zainteresowanym tym tematem polecam blog Marcina a szczególnie mój ulubiony post Finanse osobiste według Kena i Barbie.

Moje ulubione zdanie z książki: „Musisz jednak zmierzyć się z prostą prawdą: jeśli wydajesz wszystko to, co zarabiasz, ciągle jesteś biedny. (…) Być może żyje ci się wygodnie, dobrze się bawisz i podoba ci się taki styl, ale wystarczy, ze stracisz pracę, a w ciągu miesiąca będziesz bezradny jak nurek, któremu ktoś odciął dopływ powietrza”.

2. Danuta Duszeńczuk – Pieniądze dla pań

To książka o podobnej tematyce do książki Iwucia i wbrew tytułowi – wcale nie jest tylko dla kobiet. Może jej wygląd jest nieco infantylny i kobiecy, ale treść jest uniwersalna. Czytając kolejne rozdziały można dowiedzieć się jak zarządzać domowym budżetem i dzielić wydatki (stałe, zmienne), a nawet z jakich aplikacji i programów można skorzystać, by zarządzanie własnymi finansami było łatwiejsze. Autorka podaje też kilka trików na oszczędzanie na różnych polach (np. zakupy, ogrzewanie), ale porusza też tematy inwestowania, ubezpieczeń, pożyczek i kredytów. To, co szczególnie mi się w tej książce podoba to trudne pojęcia wyjaśniane prostym językiem – jest ich naprawdę bardzo dużo! Ważny temat, o którym pisze autorka „Pieniędzy dla pań”, a pomija Marcin Iwuć to temat pieniędzy w rodzinie – między innymi różnych modeli „wkładania” pieniędzy do domowej kasy przez małżonków.

Gdybym miała w jednym zdaniu określić tę książkę, to powiedziałabym, że to takie ABC domowych finansów, coś, co powinno być elementarzem dla każdego, kto jest odpowiedzialny za zarządzanie finansami w rodzinie, ale i wszystkich, którzy chcą się po prostu swobodnie poruszać w tematyce finansów osobistych.

Autorka też prowadzi swój blog: Kobiece finanse.

3. Joanna Mróz – Domowe wydatki pod kontrolą



Tę książkę nie bez przyczyny polecam w trzeciej kolejności – jest tu mniej „mięsa” i ważnych konkretów niż w poprzednich dwóch pozycjach. Choć muszę powiedzieć, że ta książka z pewnością przypadnie do gustu kobietom, zwłaszcza matkom – bo jest pisana przez samotną matkę, która musiała nauczyć się zarządzać domowym budżetem. Można ją więc czytać jako wstęp np. przed książką Marcina Iwucia.

Czego wiemy się z książki Joanny Mróz? Podobnie jak z poprzednich dwóch pozycji – przeczytamy tu jak zarządzać domowym budżetem, jak tworzyć arkusz wydatków i jak planować swoje wydatki, jak brać kredyty i czym się różnią poszczególne karty kredytowe. To, co ją odróżnia od opisanych wyżej książek, to fakt, że autorka pisze z pozycji matki i to widać na każdym kroku – przez to jej rady spodobają się zapewne innym matkom. Joanna Mróz zachęca na przykład, by włączać dzieci w tematykę oszczędzania, mówi o potrzebie zbierania paragonów przez wszystkich domowników, a kiedy wymienia pokusy, jakim ulegamy często w sklepach – podaje przykłady dziecięcych ubranek lub przekąski, na którą dziecko namawia rodziców w kinie.

Książkę czyta się bardzo lekko, nie ma tu trudnych pojęć, ale jest za to takie ludzkie, życiowe podejście do tematu finansów. Czytając czujesz się, jakbyś siedział z autorką w kawiarni i rozmawiał o pieniądzach – takie poradniki lubię najbardziej!

 

3 ksiazki

Jest jeszcze jakaś pozycja o finansach osobistych, którą dołożylibyście do tej listy? Inspiracji nigdy za wiele!


Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatne materiały!

Po zapisaniu się na newsletter otrzymasz listę 12 technik, dzięki którym inni uznają Cię za eksperta w branży oraz specjalny rabat na moje produkty!

Zostaw swój adres e-mail żeby pobrać je w formie pliku PDF.

Zapisałeś się na newsletter. Sprawdź swoją skrzynkę e-mail, dostaniesz wiadomość ode mnie! Jeżeli jej nie znajdziesz, zajrzyj do folderu SPAM.