Najłatwiej powiedzieć – nie mam co wpisać w CV, bo jeszcze nigdzie nie pracowałem. Ale trzeba ruszyć głową i pomyśleć, co w takim razie wpisać zamiast doświadczenia zawodowego, żeby dostać pracę?

Jednym z moich ulubionych argumentów młodych ludzi, którzy są po studiach i nie mogą znaleźć żadnej pracy jest: „nie mogę znaleźć pracy, bo nie mam doświadczenia, a nie mam doświadczenia, bo nie mogę znaleźć pracy„. W sumie dobry argument, zamknięte koło się tworzy, więc najlepiej usiąść na kanapie i czekać, aż doświadczenie zdobędzie się samo.

Ale tak poważnie – każdy przecież od czegoś zaczynał. Jeśli szukasz zleceń jako freelancer bez portfolio też będzie Ci trudno znaleźć zlecenia, ale da się (pisałam o tym w poście: Freelancer bez portfolio. Jak zacząć zdobywać zlecenia). Podobnie jak da się znaleźć pracę, jeśli nigdzie się wcześniej nie pracowało. Trzeba tylko zachęcić rekrutera, by się z Tobą skontaktował. A można to zrobić tylko poprzez ciekawe CV.

W CV umieszczamy najczęściej dwie ważne grupy informacji: wykształcenie i doświadczenie. Nigdzie nie jest napisane, że pierwsze ma być doświadczenie, albo pierwsze wykształcenie. A więc umieszczaj zawsze na początku to, co zrobi lepsze wrażenie na osobie czytającej CV. Jeśli nigdzie nie pracowałeś – lepsze masz pewnie wykształcenie niż doświadczenie. Ale i do „doświadczenia” coś można wpisać. Oto kilka pomysłów wziętych z życia mojego i moich znajomych.

1. Praktyki studenckie

Na wielu kierunkach studiów dziennych odbycie praktyk jest obowiązkowe. Nie ważne, czy są to praktyki dwutygodniowe, miesięczne, czy odbywasz je zdalnie czy w siedzibie firmy, czy są płatne czy nie – praktyki to Twoje doświadczenie zawodowe i koniecznie umieść je w CV.

2. Organizacje szkolne, studenckie, pozarządowe

Byłeś członkiem jakiejś organizacji – np. studenckiego koła naukowego? A może opiekujesz się zwierzętami ze schroniska lub należysz do organizacji ekologicznej? Im dłuższy jest Twój staż w tego typu organizacjach, tym lepiej – bo to oznacza, że możesz robić coś przez kilka lat, regularnie, bez wynagrodzenia i bez oczekiwania czegoś w zamian. A to zwyczajnie dobrze o Tobie świadczy.

Przy wpisywaniu w CV tego typu organizacji warto dopisać kilka słów o tym, czym się tam zajmowałeś. Np. pomoc w organizacji zbiórki żywności dla psów czy tworzenie stoiska na targach pracy dla Twojej uczelni – to świetne i cenne doświadczenia, którymi możesz się pochwalić.

3. Prace dorywcze, letnie, sezonowe

Nie każdy chce się chwalić tym, że latem zbierał truskawki na polu albo pomagał u wujka na budowie. Ale żadna praca nie hańbi! Nie chodzi o to, by wypisywać z dumą każdą pierdołę, którą robiłeś w czasie wakacji by dorobić na wyjazd. Możesz ująć wszystkie dorywcze prace w jednym punkcie, wymieniając je po przecinku, jako „prace sezonowe”.

A może w czasie wakacji wyjeżdżałeś na zmywak do Anglii? To świetna wiadomość – bo prawdopodobnie dzięki temu znacznie wzrosły Twoje kompetencje językowe!

4. Zlecenia (nawet niepłatne) jako freelancer

Chwalić można się nie tylko tym, za co dostawałeś pieniądze, ale także zleceniami, które w rzeczywistości były jedynie przysługą, oddaną znajomemu. W moim przypadku takimi zleceniami może być pisanie tekstów na zamówienie dla… firmy mojego brata (mała, jednoosobowa działalność). W przypadku grafika – przygotowanie logo dla znajomego blogera. Nikt oczywiście nie każe Ci chwalić się tym, że robiłeś to dla znajomych 🙂

Warto pogłówkować i przypomnieć sobie wszystkie takie zlecenia i projekty, nad którymi pracowałeś, niezależnie od tego, w jakiej branży działasz. Jeśli starasz się o pracę cukiernika – wpisz, że przygotowywałeś torty na rodzinne imprezy dla 40 osób. Jeśli o pracę ogrodnika – zaznacz, że masz pod stałą opieką 3 ogrody o łącznej powierzchni xx ha itp.

 5. Zupełnie nietypowe aktywności

Podam trzy przykłady, które pozornie nie są żadnym doświadczeniem zawodowym, a jednak warto je wpisywać w CV.

Pierwszy – harcerstwo. Nie od dziś wiadomo, że harcerstwo uczy samodzielności, nawiązywania kontaktów z ludźmi, rozwiązywania problemów w grupie itp. Jeśli byłeś harcerzem przez kilka lat – koniecznie umieść taką informację w swoim CV. A jeśli byłeś np. drużynowym – to znakomita informacja! Prawdopodobnie miałeś pod opieką drużynę młodszych harcerzy, składającą się przynajmniej z kilku osób i nie dość, że musiałeś nad nimi zapanować, planować zbiórki harcerskie, to jeszcze uczestniczyłeś w organizacji obozów jako kadra. To ogromne doświadczenie, które może przydać Ci się w pracy

Drugą nietypową aktywność wpisał jeden z moich znajomych, który także myślał, że nie ma żadnego doświadczenia zawodowego i nie znajdzie pracy. Tymczasem od kilku lat był… strażakiem w ochotniczej straży pożarnej. Ochotnicza – więc nie dostawał wynagrodzenia, ale przecież to świetne doświadczenie zawodowe!

Trzeci przykład już z mojego życia. W zamierzchłych studenckich czasach byłam maniakiem pewnej gry MMO i poza tym, że grałam, pełniłam jeszcze pewną funkcję dotyczącą obsługi gry. Byłam kimś w rodzaju opiekuna, który pilnuje, by gracze nie łamali zasad i gdy trzeba – nakłada na nich kary za złamanie tych zasad. Takich opiekunów w całej grze było kilkudziesięciu, a po jakimś czasie można było zostać czymś w rodzaju „senior opiekuna” – czyli sprawować kontrolę już nie nad graczami, ale nad innymi opiekunami gry. Ja miałam pod opieką grupę kilku takich opiekunów, kontrolowałam ich pracę, a także rekrutowałam kolejnych. I miałam potwierdzenie pełnienia tej funkcji na piśmie, podpisane przez firmę, która była głównym operatorem i właścicielem gry.

Z początku wydawało mi się, że wpisywanie gry komputerowej do CV to trochę lipa, ale potem okazało się, że to był strzał w dziesiątkę! Zadzwonił do mnie jeden z pracodawców, do których wysłałam CV i powiedział, że jego syn też w to gra, więc chciałby mnie zaprosić na rozmowę.

Co wpisać w CV jeśli nie podejmowałeś żadnych aktywności?

Może się tak zdarzyć, że wśród wymienionych punktów nie znajdziesz niczego dla siebie. Na studiach nie były wymagane praktyki, nie należałeś do żadnych organizacji (nie zbierałeś nawet pieniędzy na WOŚP), harcerstwo Cię nie interesuje, nie podejmowałeś prac letnich, a jedyne co robiłeś w wolnym czasie to oglądanie telewizji. Tak też bywa. Ale jeśli mając 25 lat, jedyne, co możesz o sobie, swoim życiu i zainteresowaniach powiedzieć to: skończyłem studia… No cóż, w takim razie nie dziw się, że żadne pracodawca nie chce Cię zatrudnić. Ja też bym nie chciała.


Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatne materiały!

Po zapisaniu się na newsletter otrzymasz listę 12 technik, dzięki którym inni uznają Cię za eksperta w branży oraz specjalny rabat na moje produkty!

Zostaw swój adres e-mail żeby pobrać je w formie pliku PDF.

Zapisałeś się na newsletter. Sprawdź swoją skrzynkę e-mail, dostaniesz wiadomość ode mnie! Jeżeli jej nie znajdziesz, zajrzyj do folderu SPAM.